Fundusze indeksowe stanowią podstawę nowoczesnej strategii emerytalnej. Są nudne. Są niezawodne. Kupujesz cały stog siana, zamiast szukać w nim tylko jednej igły. A przynajmniej tak nam wmawiano od dziesięcioleci.

SpaceX wkracza na scenę.

Firma rakietowa Elona Muska otrzymała przyspieszony dostęp do indeksu Nasdaq-100. Jego szacunkowa wartość? Około 1,77 biliona dolarów. W pierwszej ofercie sprzedano niecałe 5% akcji spółki. A teraz pasywny silnik inwestycyjny jest zmuszony kupować te akcje, czy tego chce, czy nie.

Czy jest to wada strukturalna systemu? Czy „potwornie przewartościowane” zasoby memów mogą zagrozić stabilności Twojego 401(k)?

Aby odpowiedzieć na te pytania, rozmawiałem z Burtonem Malkielem. Zatem. Autor książki Przypadkowy spacer po Wall Street. Człowiek, który faktycznie stworzył filozofię wyjaśniającą, dlaczego nie należy wybierać poszczególnych akcji. Jego werdykt?

„Gdybym kupował pojedyncze akcje, zastanawiałbym się dwa razy nad kupnem SpaceX, którego wycena jest potwornie zawyżona”.

Nie oznacza to jednak, że należy zrezygnować z funduszy indeksowych.

To właśnie się dzieje, gdy monopol imperium kosmicznego wchodzi do rurociągu inwestycji pasywnych.

Co to jest fundusz indeksowy?

Wytnijmy żargon. Fundusz indeksowy to instrument inwestycyjny zaprojektowany w celu replikowania wskaźnika referencyjnego. Chcesz indeks S&P 500? Kupujesz fundusz, który jest właścicielem tych 500 firm. Chcesz Nasdaq-100? Kup fundusz z tymi 100 gigantami technologicznymi.

Główny argument Malkiela, sformułowany w jego książce z 1973 roku, głosi, że rynki są dość efektywne i próby ich pokonania są daremne. Ceny z przeszłości nie przewidują przyszłości. To jest „spacer losowy”.

Próba wybrania zwycięskich akcji jest jak przewidywanie wiatru na podstawie obserwacji liści. Może kiedyś będziesz miał szczęście. Ale w dłuższej perspektywie? Stracisz.

Bardzo mały podzbiór akcji odpowiada za wszystkie zyski i eksperci nie mogą wybrać ich lepiej niż cały indeks ” – wyjaśnił Malkiel.

Ta logika zwyciężyła. W 2024 roku wolumen aktywów w inwestycjach pasywnych po raz pierwszy przekroczył wolumen aktywnego zarządzania. Warren Buffett inwestuje 90% swojego majątku osobistego w tanie fundusze S&P 500. Reszcie z nas polecono zrobić to samo.

Dlaczego więc wszyscy szaleją na punkcie SpaceX?

Dlaczego SpaceX dostało się na giełdę Nasdaq-100?

To nie jest wypadek. To jest arbitraż regulacyjny.

Krótko przed wejściem SpaceX na giełdę Nasdaq zmienił zasady swojego flagowego indeksu. Wcześniej nowe notowania musiały znajdować się w zawieszeniu, gromadząc historię handlową, zanim zostały uwzględnione w głównych indeksach. To już nie jest prawdą. Jeśli nowa spółka będzie wystarczająco duża, może wejść na giełdę Nasdaq-100 już 15 dnia notowań.

SpaceX zażądało tej zmiany. Reuters potwierdził tę informację.

Gdy 7 lipca SpaceX weszło do indeksu, fundusze pasywne zostały zmuszone do zakupów.

Akcje spadły w późnym notowaniu 6 lipca. Dlaczego? Ponieważ „inteligentne pieniądze” dostrzegły mechanikę procesu. Fundusze hedgingowe wiedziały, że fundusze indeksowe muszą kupować. Wyprzedzili przywracanie równowagi. Finanse to brudny biznes. Są pełne potworów i możliwości arbitrażu.

Badania przeprowadzone przez Harvard Business School pokazują, że te wymuszone zakupy były głównym powodem gwałtownego wzrostu IPO SpaceX. Nie była to potrzeba organiczna rynku, ale potrzeba strukturalna.

A SpaceX to tylko wierzchołek góry lodowej. Następne są Anthropic i OpenAI. Wszystkie otrzymają przyspieszony dostęp. Wszystkie zmuszą fundusze pasywne do kupowania udziałów w sektorze sztucznej inteligencji, czy ci się to podoba, czy nie.

Co to oznacza dla ceny akcji?

Chaos. Następnie stabilność. Potem znowu chaos.

Nowe IPO to kolejka górska. W poniedziałek po pierwszej ofercie publicznej w 2009 roku Facebook (Meta) stracił 25%. Handel został zawieszony. Zadziałały wyłączniki automatyczne.

SpaceX nie zapadnie się do zera, ale zmienność jest z nim związana z natury. Włączenie do indeksu tworzy cenę minimalną.

Oto główne zastrzeżenie: pracownicy i pierwsi inwestorzy nie mogą sprzedawać akcji przez 180 dni. Jest to standardowy „okres blokady”. Kiedy te ograniczenia zostaną zniesione, na rynek zaleje ogromna podaż.

„Fundusze indeksowe prawdopodobnie „pomogą wchłonąć część sprzedaży”, zapobiegając w ten sposób zbyt niskiemu spadkowi cen” – podaje The Wall Street Journal.

Bez tych pasywnych nabywców cena załamałaby się pod ciężarem insiderów chcących wypłacić pieniądze. Z nimi? Cena jest wspierana przez mandaty algorytmiczne.

Należy jednak pamiętać, że jeszcze więcej akcji zostanie dodanych do puli akcji w połowie sierpnia, kiedy zostaną opublikowane wyniki finansowe za drugi kwartał. To sprawi, że SpaceX będzie cięższy w indeksie. Jeżeli cena nie wzrośnie proporcjonalnie do wzrostu liczby akcji, zmieni się procentowy udział w indeksie. To gra geometryczna, która dezorientuje wszystkich oprócz liczb.

Dlaczego inwestorzy interesują się ładem korporacyjnym?

Nie głosujesz w sprawie ładu korporacyjnego w swoim funduszu indeksowym. Głosuje nad tym zarządzający Twoim funduszem. Vanguard, BlackRock, State Street. Głosują w imieniu milionów kont indywidualnych.

I są wściekli.

Rada dyrektorów CalPERS (Kalifornijskiego Systemu Emerytalnego Pracowników Publicznych), a także kontrolerzy z Nowego Jorku i Kalifornii wysłali do SpaceX mocno sformułowany list. Sprzeciwiali się „nowej i ekstremalnej strukturze zarządzania”.

Przenieśmy to z korporacyjnego.

Elon Musk ma prawo głosu. On podejmuje wszystkie decyzje. Akcjonariusze tradycyjnych spółek mogą zostać osądzeni za złe zachowanie. Mogą proponować zmiany w statucie. Mogą głosować przeciwko członkom zarządu.

W SpaceX? Nie ma nic z tego.

Akcjonariusze mają ograniczone prawa do czynności prawnych. Po prostu jeżdżą w tym samym zespole. Jeśli Musk zrobi coś ekscentrycznego, rynek ukarze Teslę. Ale co ze SpaceX? Pozostaje Ci ogon, dopóki nie będziesz mógł sprzedać akcji. A nie jest łatwo je sprzedać, jeśli jesteś członkiem funduszu indeksowego.

Czy ład korporacyjny ma na Ciebie wpływ? Nie bezpośrednio. Jesteś inwestorem pasywnym. Jeśli jednak duże fundusze indeksowe nie wykorzystują swojego prawa głosu do żądania odpowiedzialności, system jest uszkodzony. Niektórzy analitycy nazwali nawet fundusze indeksowe „gorszymi od marksizmu” w oczach kapitalistycznych krytyków, którzy uważają, że zniekształcają one rynki, czyniąc duże firmy jeszcze większymi bez konsekwencji.

Ale nadal. Jeśli chcesz, żeby ktoś miał oko na szefów, potrzebujesz tego „ktoś”, aby miał głos.

Czy to bańka AI?

Tak. Prawdopodobnie.

Przed SpaceX Nasdaq-100 był już nasycony grami o tematyce sztucznej inteligencji. Nvidia, Apple, Microsoft, Amazon, Google, Meta, Broadcom.

Dziesięć największych spółek stanowi obecnie ponad 30% indeksu. Koncentracja na historycznych szczytach.

Malkiela to nie obchodzi. Mówi, że dzieje się tak przy każdej zmianie technologicznej. Koleje były „internetowymi kropkami” XIX wieku. Internet lat 90. był największą bańką w historii. Nie doceniliśmy go. Mieliśmy powody się bać. Ale jeśli utrzymałeś akcje po krachu, zarobiłeś pieniądze.

„Nie doceniliśmy każdej zmiany technologicznej w historii ” – mówi Malkiel.

Rynek koncentruje się na kilku zwycięzcach. Takie są zasady gry. Akcje 4% zapewniają prawie wszystkie zwroty. Pozostałe 96% ciągnie Cię w dół. Fundusze indeksowe pozwalają Ci złapać (złapać) te 4% bez konieczności identyfikowania kwoty z góry. Eksperci nie mogą tego zrobić. Nie możesz tego zrobić.

Więc mniej martw się o bańkę AI, a bardziej o swoją zdolność jej rozpoznania.

Czy można uniknąć posiadania SpaceX w portfelu?

Tak, ale to kosztuje.

Jeśli chcesz wykluczyć kosmiczny monopol Muska ze swojej emerytury, masz dwie możliwości.

Najpierw kupuj fundusze indeksowe S&P 500 zamiast funduszy Nasdaq-100. SpaceX nie znajduje się na indeksie S&P 500. Ma własne przeszkody w zakresie zarządzania i nie spełnia rygorystycznych wymagań tego konkretnego benchmarku. To najprostszy sposób.

Po drugie, kup fundusze ESG (Environmental, Social, Governance – środowiskowe, społeczne i korporacyjne). Fundusze te sprawdzają spółki w oparciu o kryteria etyczne. SpaceX fatalnie nie zdaje testu G (zarządzania). Może również nie spełnić kryterium „E” (środowisko) ze względu na emisję rakiet.

Ale jest pułapka.

Fundusze ESG często mają wyższe opłaty. Często osiągają one gorsze wyniki w porównaniu z indeksami szerokiego rynku. Co gorsza, nadal mogą być właścicielami Tesli. Firma produkująca samochody elektryczne Muska ma lepszą strukturę zarządzania (akcjonariusze mogą głosować), ale dyrektorem generalnym nadal jest Musk. Jeśli Twoim celem jest unikanie SpaceX, możesz zostać właścicielem innej jej firmy.

„Ktoś, kto próbuje uniknąć SpaceX ze względu na Muska, może skończyć z Teslą w swoim funduszu ESG ” – zauważa Malkiel.

Podsumowanie

SpaceX dostało się do waszego funduszu indeksowego ze względu na zasady, a nie zasługi. Jest to nieunikniona strukturalna sytuacja, a nie wybór rynkowy.

Czy powinniśmy panikować? Nie. Rynek jest stabilny. Fundusz dokonuje ponownej kalkulacji salda. Jeśli SpaceX spadnie, indeks automatycznie zmniejszy swoją wagę w funduszu. Jesteś chroniony przed całkowitą ruiną.

Ale czy warto od razu kupować akcje SpaceX?

„Gdybym kupował pojedyncze akcje, zastanawiałbym się dwa razy nad zakupem SpaceX ” – ostrzega Malkiel.

Ryzyko jest asymetryczne. Stawiasz na monopol z temperamentnym właścicielem na tle zawyżonej wartości.

Inteligentne pieniądze? Trzymaj się indeksu. Niech algorytmy przejmą kontrolę. Pozwól funduszom indeksowym poradzić sobie ze zmiennością.

Nie musisz lubić SpaceX. Trzeba po prostu przetrwać tę podróż.

A podróż dopiero się zaczyna.