Wielka Brytania zabrania dzieciom poniżej 16 roku życia korzystania z mediów społecznościowych. Zacznie to obowiązywać na początku przyszłego roku. Środek ten wynika z doświadczeń Australii (gdzie zakaz wprowadzono w 2025 r.) i przedkłada dobro dzieci nad zyski przedsiębiorstw. Jest jednak jedno istotne zastrzeżenie – nikt nie wie, czy to faktycznie zadziała.
„Nie mamy dowodów ani za, ani przeciw zakazowi”.
Pete Exhalls z Bath Spa University nazywa ten obszar nowym terytorium. Pomaga w przeglądzie skutków australijskiego zakazu i doradza władzom brytyjskim. Są to w zasadzie niezbadane wody.
Śledzenie rzeczywistych danych
Wellcome Trust przoduje w Wielkiej Brytanii dzięki badaniu IRL. Obecnie w Bradford 4000 dzieci w wieku od 12 do 15 lat z dziesięciu szkół zainstalowało aplikację do śledzenia aktywności. Połowa z nich ma ograniczenia w dostępie do sieci społecznościowych, druga połowa nie. Zbieranie danych już trwa. Wyniki zostaną opublikowane w połowie przyszłego roku. Dzieje się to po wejściu w życie nowego zakazu, co powoduje niezręczne nakładanie się terminów. Jednak według Catherine Sebastian z Wellcome Trust wyniki badania nadal będą miały wpływ na politykę, nawet jeśli ramy czasowe będą się pokrywać.
Ta metoda jest znacznie bardziej niezawodna niż zwykłe, niewiarygodne dane samoopisowe. Nie można ufać dzieciom (ani rodzicom) w zakresie dokładnego raportowania czasu spędzanego przed ekranem. Ponadto wcześniejsze interwencje były badane zbyt krótko. Zmiany w zdrowiu psychicznym nie da się zauważyć w ciągu dwóch tygodni. Absolutnie nie.
Problemy z zakazami
Australijski zakaz wszedł w życie w grudniu. To jest zbyt świeże. Jest za wcześnie na wyciąganie wniosków.
Po wprowadzeniu krajowego zakazu badania kontrolowane nie będą już możliwe. Nie można losowo przydzielać dzieci do grup „ograniczonych” lub „nieograniczonych”, jeśli prawo stanowi, że nikomu nie wolno tego robić. Ponadto badania populacji jako całości stają się zagmatwane. Równolegle działają inne czynniki społeczne. Oddzielenie przyczyny od skutku to koszmar.
Co dalej?
Sebastian spieszy się z organizacją dodatkowych badań. Wielka Brytania chce przyjąć przepisy przed Bożym Narodzeniem, aby mogły wejść w życie na początku 2027 r. Czas jest ograniczony. Do składania planów zaproszono czternaście grup badawczych. Część z nich otrzyma dofinansowanie. Potrzebują danych. Wszelkie dane.
- Śledzenie długoterminowe : wywiady z istniejącymi grupami na przestrzeni czasu, przed i po zakazie. Metoda jest trudna, ale przydatna.
- Natychmiastowa ocena : Losowe wiadomości tekstowe z prośbą o szybką odpowiedź na ankietę. Oddaje surowe, spontaniczne uczucie chwili.
- Analiza istniejących danych : hospitalizacje, absencje szkolne. Markery pośrednie.
Czy przyniosą pozytywne rezultaty? Najprawdopodobniej tak.
Czy będą jakieś zakłócenia lub utrudnienia? Najprawdopodobniej też. Sieci wsparcia online znikają po usunięciu kont. Krótkoterminowy ból dla potencjalnego długoterminowego zysku. Może.
„To jeszcze nie jest fakt dokonany”.
Polityka ewoluuje. Konkluzje mogą to zmienić, a nawet zniszczyć. Holly Bear z Uniwersytetu Oksfordzkiego ostrzega, że całkowity zakaz wiekowy to „tępe narzędzie”. Ostry cios, który wymaga precyzji. Zauważa, że obecne dowody nie potwierdzają jednoznacznie tak twardego stanowiska, ale badanie daje szansę sprawdzenia, czy zakaz pomaga, szkodzi, czy też nie robi żadnej różnicy.
Problem luk prawnych
Jest jedna rzecz, która równie szybko zabija dobrą politykę i dobrą naukę. Ludzie znajdują sposoby na obejście zasad.
Weryfikację wieku za pomocą rozpoznawania twarzy można oszukać, korzystając z zrzutów ekranu z gier wideo. Usługi VPN sprawiają, że symulowanie przebywania w kraju, w którym nie obowiązują rygorystyczne zasady, staje się banalne.
W Australii Fundacja Molly Rose przeprowadziła przegląd. To organizacja charytatywna, której naprawdę zależy na wynikach, zwłaszcza na zapobieganiu samobójstwom. Ustalili, że 61% dzieci w wieku od 12 do 15 lat nadal ma dostęp do mediów społecznościowych. Nazwali posunięcie Wielkiej Brytanii „zakładem o ich życie”.
Sytuacja jest myląca. Zaraz przełączymy przełącznik. Nie będziemy mieli doskonałych danych, dopóki nie opadnie kurz – jeśli w ogóle będą jakieś dane.















