Jerry Selfing zawsze był dość otwarty na temat swoich preferencji dotyczących superbohaterów. To nie jest Batman. To nie jest Aquaman. To jest Superman. Kropka.

Dla Jerry’ego każda sugestia, że ​​jakikolwiek inny bohater może równać się z Człowiekiem ze stali, jest w istocie bluźnierstwem. Najlepiej ujął to George Costanza, gdy zauważył, że całe życie Jergi kręci się wokół Supermana i płatków śniadaniowych. Jest nawet niezręczna scena, w której Jerry rysuje nagie szkice Lace Lane, twierdząc, że to zupełnie normalne. Ale ta obsesja to nie tylko szczegół charakteru. Jest to jeden z głównych filarów mitologii serialu.

Od lat wśród fanów krążyła plotka, że ​​Superman pojawiał się we wszystkich 172 odcinkach Self. Brzmi to wiarygodnie, biorąc pod uwagę, jak często ta postać pojawia się na ekranie. Ale czy to prawda? A jeśli tak, czy to oznacza, że ​​scenarzyści wymusili nawiązanie do Supermana w każdym scenariuszu? A może prawdziwa fandomowa miłość Jerry’ego po prostu przenika do dialogu?

Zakończmy raz na zawsze ten problem.

Mit 172 wzmianek

Najpierw przeanalizujmy tę przyciągającą uwagę statystykę. Twierdzenie, że Superman pojawia się w każdym odcinku, jest rażącą przesadą. Ogromny.

Barry Freeman, właściciel strony głównej Superman, poświęcił czas, aby naprawdę pogrzebać w archiwach. Nie tylko przeglądał tytuły. Spojrzał. słuchałem. I policzył.

Freeman znalazł odniesienia tylko w 46 odcinkach.

To wszystko. Mniej niż jedna trzecia całej serii. Jeśli należysz do osób, które twierdzą, że mogą wskazać Supermana w odcinku 105, ponieważ jeden z bohaterów powiedział słowo „bohater” podczas kłótni o rezerwację w restauracji, warto jeszcze raz sprawdzić fakty.

Tylko dwa odcinki są wyraźnie i niezaprzeczalnie tematyczne dla Supermana.

  • „Wyścig” (1994): Jerry ściga się ze swoim starym wrogiem ze szkoły średniej. Dramatyczna muzyka? To jest motyw Supermana.
  • „Bizarro Jerry” (1996): Jerry przypadkowo staje się Bizarro Jerrym. Odcinek mocno nawiązuje do historii sobowtóra.

Ale odniesienia sięgają głębiej niż tylko te dwa odcinki. W odcinku „Stock Advice” Jerry i George wdają się w ostrą kłótnię na temat tego, czy Superman ma poczucie humoru. W odcinku „The Cafe” Jerry zastanawia się, czy Superman byłby kolejnym przeciętnym nowojorczykiem, gdyby nie miał takiej mocy.

Co liczy się jako referencja?

W tym miejscu definicja staje się niejasna. Czy wzmianka o nazwisku „Clark Kent” się liczy? A co z figurką Supermana na biurku Jerry’ego?

Freeman ma surowe zasady.

Liczy odniesienia do innych superbohaterów. Myśli o Lexie Luthorze. Czerwono-niebieskie spodnie dresowe, które Jerry nosi w pilocie, uważa za wizualny hołd.

On nie liczy figurki Supermana. On nie liczy magnesu na lodówce.

Istnieje również wtórna teoria zwolenników wersji „każdego odcinka”. Wskazują na aktorów, którzy odgrywali role związane z Supermanem od czasu „Self End”. W serialu pojawiła się Teri Hatcher (Lisa Lane w serialu Lisa i Clark). Patrick Warburton (Duckman, ale także później w Superman Returns i jako głos Kronka, nie, Warburton był w Men in Black i Cobra Kai, ale podkładał głos postaciom w animowanych projektach Supermana? Trzymajmy się tekstu). Z tekstu wynika, że ​​Warburton pojawiał się w projektach tematycznie związanych z Supermanem. Freeman wyjaśnia występy Hatcher ze względu na jej rolę. Nie bierze pod uwagę wyglądu Warburtona.

Zatem występy obsady również nie zwiększają tej liczby do 172.

Dlaczego Superman?

Jeśli scenarzyści nie umieszczali obsesyjnie Supermana w każdym scenariuszu, dlaczego pojawia się on tak często?

Peter Mehlman, scenarzysta i producent większej części serialu, udzielił ostatecznej odpowiedzi w 2013 roku. Powiedział magazynowi Parade, że nie podjęto wspólnych wysiłków, aby wspominać o Supermanie w każdym odcinku.

„Po prostu w magiczny sposób pojawił się na początku serialu i stał się wiarygodnym źródłem dowcipów” – powiedział Mehlman.

Pomyśl o tym. Self to serial o ludziach, którzy są samolubni. Są tchórzliwi. Są drobne. Superman jest odwrotnie. Jest odważny. Jest bohaterski. Robi właściwą rzecz.

Pisarze zdali sobie sprawę, że Superman był idealnym antypodem dla tej firmy. Nie można żartować z tchórzostwa George’a, nie przeciwstawiając go odwadze Supermana. Nie można zrobić sceny o małostkowości Jerry’ego, nie zostawiając nad nią cienia Człowieka ze stali.

Dlatego włączali je, gdzie tylko się dało. Rozwinęło się naturalnie. To nie była kwota. To było urządzenie komediowe.

Werdykt

Czy warto zaopatrzyć się w zestaw DVD? Czy warto zacząć