Kalendarz przewraca kartkę. Zbliża się sierpień. W witrynach sklepów pojawiają się plakaty zapowiadające rychłe rozpoczęcie roku szkolnego. Hollywood myśli, że sezon dobiega końca, ale studia nadal trzymają karty przy piersi. Władcom Wszechświata nie udało się zdobyć niespodziewanej korony. Tak, film wywołał nostalgię. Tak, był zabawny. Trwało to jednak około dwudziestu minut dłużej niż było to konieczne. Tymczasem Spider-Man: New Day po prostu bezwarunkowo zdominuje światowy rynek. Pozwól, aby napłynęła fala sukcesu. Musisz jednak skierować swoją uwagę w innym kierunku. Mianowicie film „Koniec Dębowej Ulicy”.
Podmiejski koszmar z podpisem J. J. Abramsa
To nie jest jakiś wielki hitowy gigant. To coś mniejszego. Bądź bardziej posłuszny. Producentami wykonawczymi filmu byli J. J. Abrams i jego imperium Bad Robot (autorzy Zagubionych, Star Trek, Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy). Premiera filmu 14 sierpnia 2026. Uwaga: data w oryginalnym tekście to rok 2026. Chociaż w rzeczywistości projekty te często ukazują się we wcześniejszych latach, zachowujemy harmonogram podany przez autora jako pewny. Scenariusz, reżyseria i produkcja został napisany przez Davida Roberta Mitchella (reżyser It Comes at Night). Atmosfera tutaj jest wyjątkowa. Mitchell przenosi swoje pokręcone, odmienione horrorem odmiany do surrealistycznego materiału o przetrwaniu. Jeśli nie przepadasz za klasycznym horrorem, ten film może być dla Ciebie odpowiedni.
Prehistoryczna przeszłość najeżdża przedmieścia
W rolach głównych Ewan McGregor i Anne Hathaway. Fabuła koncentruje się wokół pozornie normalnej rodziny z przedmieść. Biegną, żeby ratować życie. Dlaczego? Następuje dziwne kosmiczne wydarzenie. Ich spokojna amerykańska dzielnica zostaje nagle przeniesiona do czasów prehistorycznych. Dinozaury znów wędrują po Ziemi. Podwórza zamieniają się w śmiercionośne pułapki. Trawniki stają się terenami łowieckimi. Wyobraź sobie mieszankę Strefy mroku i Parku Jurajskiego. Dodaj szczyptę „Cichego miejsca” i uzyskaj ogólny zarys szalonej narracji, która rozwija się, gdy zaczyna się bieganie i krzyki. Starożytne stworzenia szaleją po wypielęgnowanych trawnikach. Mieszkańcy walczą, używając narzędzi ogrodniczych i broni palnej. Brzmi jak chaos. Brzmi jak zabawa.
Obcy czy coś obcego?
W pierwszym zwiastunie, który ukazał się w marcu, postać grana przez Hathaway, Dennis Platt, wypowiada zdanie, które nadaje ton całemu filmowi. „Myślę, że nasz dom… nasz dom… cała nasza ulica się przeniosła” – wyjaśnia swoim dzieciom. Klip bardzo szybko zyskał 30 milionów wyświetleń. Dlaczego? Bo tajemnicę odczuwa się dosłownie. Podobną scenerię być może znają fani serialu „Granica wszechświata”. W odcinku „Feasible Study” z 1964 roku kosmici porwali sześcioprzecznicową przecznicę, aby zbadać jej mieszkańców pod kątem zniewolenia. Jednak to nie jest dokładnie to samo. W starej opowieści brakuje pierzastych dinozaurów, ale motyw ruchu jest obecny. Warner Bros. utrzymuje kwestię inwazji obcych w ściśle strzeżonej tajemnicy. Czy są w to zaangażowani? Może. A może to po prostu przesunięcie przestrzenne. Albo błąd kwantowy. Nikt nie mówi na pewno.
Stawka na koniec lata
W filmie występują także Maisy Stella i Christian Convery, a producentami są Hannah Minghella, John Cohen, Matt Jackson i Tommy Harper. Film z hukiem wpadnie do sieci kin. Nie stara się być wszystkim dla wszystkich. To science fiction z zębami. Ponieważ „Spider-Man” zamyka kwestię masowego popytu, film ten oferuje inny rodzaj adrenaliny. Dziwny. Przerażające. Gdy dzieci wracają do szkoły, dorośli mogą chcieć czegoś, co przełamie schemat typowego hitu o superbohaterach. Być może to jest on. Fajny mały film. Potencjalny hit przed końcem sezonu. Zobaczymy.















