Późne stadium demencji jest ciężką próbą. Lęk, agresja, cierpienie emocjonalne, które rozdzielają rodziny.
Opiekunowie często pozostają w ciemności. Tradycyjne leki, takie jak morfina, Valium i haloperidol (Haldol), przynoszą jedynie ograniczoną ulgę. Co gorsza, wiążą się z poważnymi skutkami ubocznymi.
Teraz pojawił się znak nadziei.
Nowy lek medyczny łączący tetrahydrokannabinol (THC) i kannabidiol (CBD) znacznie zmniejszył poziom pobudzenia u osób z demencją. Tu nie chodzi o palenie ziół. Są to związki oczyszczone, dostarczane za pomocą specjalnego roztworu zawiesiny olejowej.
Wyniki były niesamowite.
Prawie 90% uczestników badania wykazało znaczną poprawę. To coś, o czym nawet byśmy nie marzyli w badaniach leków na demencję.
Analiza badania LiBBY
Badanie nosi nazwę LiBBY: „Zalety kannaBidioidu i tetrahydrokanabinylu pod koniec życia”. Przeprowadzono je w dziesięciu ośrodkach medycznych w Stanach Zjednoczonych. Naukowcy odwiedzili uczestników w domu. To było kluczowe. Pacjenci kwalifikujący się do opieki paliatywnej z chorobą Alzheimera lub innymi formami demencji są trudni w transporcie.
Kohorta liczyła 120 uczestników. Średni wiek wynosi 80 lat. Wszyscy czuli podekscytowanie.
Liderzy badania dr Jacobo Minzter (Uniwersytet Medyczny Karoliny Południowej) i Brigid Reynolds (Uniwersytet George’a Washingtona) przedstawili wyniki na Międzynarodowej Konferencji Stowarzyszenia Alzheimera w dniu 14 lipca (data nie jest jasna w źródle, prawdopodobnie 2024 lub 2026).
„Wyniki tych badań były niezwykle imponujące… Bardzo rzadko zdarza się, że prawie 100% pacjentów… reaguje pozytywnie” – powiedział Minzter.
Pobudzenie dotyka prawie wszystkich pacjentów z zaawansowaną demencją. Obecne metody leczenia są często nieskuteczne. Dlatego uruchomiono badanie LiBBY.
Dlaczego jest to ważne dla opiekunów?
Pobudzenie to nie tylko irytacja. To jest cierpienie.
Reynolds wyjaśnia powagę sytuacji: „Obecne możliwości leczenia są ograniczone… co podkreśla potrzebę bezpieczniejszych opcji terapeutycznych”.
W badaniu LiBBY sprawdzano także bezpieczeństwo. Czy THC i CBD zadziałały? Czy prowadziły do śmierci?
Nie. Częstość występowania działań niepożądanych była podobna w grupie otrzymującej aktywny lek iw grupie otrzymującej placebo. Infekcje i problemy z przewodem pokarmowym? Wystąpiło w obu grupach. Dlaczego? Bo to są ludzie starsi, uprawnieni do opieki paliatywnej. W tym wieku należy spodziewać się chorób. Kluczowy wniosek: leczenie nie dodało znaczących nowych zagrożeń.
Mechanizm działania: ulga po dwóch tygodniach
Lek nie był pigułką, którą można połknąć i zapomnieć. Był to szybko wchłaniający się roztwór olejku, zaprojektowany z myślą o szybkim działaniu.
Uczestnicy zostali podzieleni na dwie grupy. Randomizowane. Oślepiony. Opiekunowie nie wiedzieli, kto otrzymał THC/CBD, a kto placebo. Lekarze nie wiedzieli. Pacjenci nie wiedzieli. Eliminuje to stronniczość.
Poziom pobudzenia mierzono za pomocą Aggregate Inventory Cohena-Mansfielda. 29 specyficznych wzorców zachowań: niepokój, chodzenie w kółko, wołanie. Opiekunowie oceniali je w skali od „nigdy” do „kilka razy na godzinę”.
Wyniki spadły jak kamień.
Pod koniec drugiego tygodnia wyniki pobudzenia w grupie THC i CBD spadły o 6,27 punktu więcej niż w grupie placebo.
Sześć punktów. W skali, w której zachowanie jest śledzone co godzinę. To ogromny skok.
W 12. tygodniu spadek pozostał istotny statystycznie.
Potwierdziło to drugie badanie, Kliniczna Globalna Ocena Zmiany Zachowania. Po 2 tygodniach:
– 83,9% grup leczonych wykazało poprawę.
– 30,5% grupy placebo wykazało poprawę.
Do 12. tygodnia:
– 87,2% grupa terapeutyczna.
– 23,6% grupa placebo.
Ta różnica jest kolosalna.
Jak to jest w praktyce: chwila radości
Liczby są dobre. Ale co z ludźmi?
Laura, opiekunka swojej matki, która brała udział w badaniu, zauważyła zmianę. Nie wiedziała, czy matka otrzymała aktywny lek, czy smoczek. Ale widziała zmianę.
„Wygląda na szczęśliwszą” – stwierdziła Laura. “Byliśmy szczęśliwi. Były chwile kontaktu.”
Radość. Połączenie. W cieniu późnej fazy demencji są to prawdziwe zwycięstwa.
Produkty komercyjne nie są tym lekiem
Oto ostrzeżenie. Nie idź do apteki i kupuj cukierki w żelu, oczekując tego samego efektu.
Reynolds dał jasno do zrozumienia: „Ludzie nie powinni zakładać… że produkty… są równoważne”.
Lek LiBBY był:
1. Oczyszczone.
2. Formułowany jako zawiesina olejowa.
3. Podawany pod ścisłym nadzorem lekarza.
Kannabinoidy i THC dostępne bez recepty? Są radykalnie różne. Według jakości. Według dawkowania. Według składu. Mogą nie mieć żadnego wpływu. Albo nawet wyrządzić krzywdę.
W badaniu LiBBY wykorzystano specyficzny, kontrolowany preparat farmaceutyczny. Nie da się odtworzyć tego wyniku przy użyciu zwykłego słoika kupionego w sklepie.
Kontekst ogólny
Badania te były wspierane przez Narodowy Instytut Zdrowia (grant nr R01AG098324-1) i Fundację Badań nad Chorobą Alzheimera.
Prowadzone przez Konsorcjum Badań Klinicznych Choroby Alzheimera. Koordynatorami są Instytut Rodziny Epsteinów w USC, Uniwersytet Medyczny Karoliny Południowej (MUSC) i Uniwersytet Georgetown.
Identyfikator ClinicalTrials.gov: NCT0564252.
Dowodzi, że kannabinoidy mogą być realnym narzędziem. Nie magiczna kula. Nie zastępuje wszelkiej pielęgnacji. Ale potężny dodatek do problemu, który był zbyt długo zaniedbywany.
Pobudzenie jest trudne w późnym stadium demencji. To mylące. Jednak po raz pierwszy mamy lek, który działa bezpiecznie i szybko u większości pacjentów.
Pytaniem nie jest teraz, czy to działa. Pytanie brzmi, jak zapewnić większej liczbie osób dostęp do tego konkretnego preparatu. Nie dla cukierków w żelu. I na lekarstwo.















